Stefan Żeromski urodził się w 1864 roku w Strawczynie położonym na terenie współczesnego województwa świętokrzyskiego. Stracił on oboje rodziców jeszcze zanim ukończył 20 lat. Już w młodym wieku wykazywał zainteresowanie literaturą. W trakcie pobierania nauki w gimnazjum stworzył pierwsze wiersze, dramaty, a także spróbował swoich sił z przekładami z języka rosyjskiego. Stefan Zeromski konsekwentnie doskonalił swój warsztat, aby zapisać się w historii jako jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy. O ile jego działalność literacka jest powszechnie znana, o tyle rzadko mówi się o zadaniach, których podejmował się w konspiracji. Jakie tajemnice skrywał autor „Przedwiośnia” i „Ludzi bezdomnych”?

Stefan Żeromski

Elitarna społeczność

Jeśli chodzi o Stefana Żeromskiego, książki przysporzyły mu ogromnej popularności. W trakcie dwudziestolecia międzywojennego jego twórczość cieszyła się niesłabnącym zainteresowaniem. U schyłku życie postanowił umocnić Polskę na kulturalnej mapie Europy. W związku z tym nawiązał kontakt z brytyjskim oddziałem PEN Club, czyli stowarzyszenia zrzeszającego pisarzy z całego świata. Celem działania organizacji była wymiana intelektualna pomiędzy narodami. Stefan Żeromski uzyskał zgodę na założenia polskiego oddziału i został jego pierwszym prezesem. Studia nad literaturą stanowiły jednak tylko pozorny profil działalności opisywanej inicjatywy. W rzeczywistości członkowie chcieli stworzyć tylko zasłonę dymną, aby niepostrzeżenie zajmować się zupełnie innymi zadaniami.

Pod latarnią najciemniej

PEN Club w rzeczywistości stanowił organizację, która zza kulis przejmowała kontrolę nad funkcjonowaniem poszczególnych państw. Członkowie stowarzyszenia nawiązywali relacje z przedstawicielami elit politycznych i świata biznesu. Dzięki umiejętnym zastosowaniu zdolności socjotechnicznych byli w stanie podporządkować sobie najbardziej wpływowych ludzi w różnych krajach.

Stefan Żeromski

Historia bywa przewrotna

Działalność PEN Clubu pozostaje owiana aurą tajemnicy, aczkolwiek można dotrzeć do kilku źródeł historycznych, w których pojawiają się szokujące informacje. Po tragicznej śmierci Gabriela Narutowicza urząd Prezydenta II RP objął Stanisław Wojciechowski. Wówczas Józef Piłsudski, który tymczasowo usunął się na boczny tor, planował wrócić do gry i znowu skupić władzę w swoich rękach. Nie zamierzał jednak stosować legalnych rozwiązań, a zamiast tego chciał dokonać zamachu stanu. Wydawałoby się, że jako zasłużona postać i osoba obdarzona rozległymi wpływami mógł podjąć taką decyzję samodzielnie. Rzeczywistość była jednak znacznie bardziej skomplikowana. Przygotowania do przewrotu ruszyły już w 1925 roku. Sprawnie udawało się realizować wszystkie założenia, ale brakowało jeszcze jednego kluczowego elementu. Marszałek musiał udać się na spotkanie ze Stefanem Żeromskim i poprosić o zgodę. Panowie spotkali się w podziemiach Pałacu Saskiego, gdzie prezes PEN Clubu stał w półmroku i był ledwo dostrzegalny. Skinął tylko głową i rozmowa dobiegła końca. Wkrótce zmarł, ale jego decyzja została utrzymana w mocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *